piątek, 15 maja 2015

Prolog.

 - Proszę zostań!- zawołał.
- Nie byłeś ze mną w jednym z najważniejszych dni mojego życia! – łzy zaczęły spływać jej po policzkach.
- Dobrze wiesz że nie mogłem.
- Nawet nie złożyłeś mi życzeń!
- Złożyłem!
- 2 dni po! Jesteś najgorszy! Nienawidzę Cię!
- Wysłuchaj mnie chociaż!
- Nie! I wiesz co? Zrywam z tobą!
- To zbyt pochopna decyzja, przemyśl ją!
- Zapomnij o mnie.
Dziewczyna odeszła, a on został na ławce. Zrobił głupstwo i wiedział, że zbyt szybko nigdy mu nie wybaczy, ale będzie o nią walczyć.
 - - -
Pobiegłam, w stronę parku – tam gdzie wszystko się zaczęło. Po co z nim byłam? Jeszcze kilka lat temu robiłam sobie z nim zdjęcie i prosiłam o autograf. Byłam z nim szczęśliwa, ale to już minęło. Pewnie sam chciał być ze mną, bo jestem sławna.  Biegłam i biegłam, aż nagle… zderzyłam się w znanym dla mnie chłopakiem. Spojrzałam w jego szmaragdowe oczy i…

-----------------------------------------
No to macie prolog ;3 Zaraz zacznę pisać 1 rozdział i dodam go albo dziś wieczorem albo jutro. Do zobaczenia!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz